|
Tags: biospekt | spin off

Piotr Zygmund
|
Biospekt - klasyczny spin off
Na rynku pojawia się coraz więcej firm odpryskowych. Ludzie związani z uczelniami częściej bowiem decydują się na wzięcie spraw w swoje ręce i wykorzystanie w praktyce zdobytej wiedzy. Świetnym przykładem takiego działania jest historia Piotra Zygmunta - doktoranta z Krakowa, który założył firmę typu spin-off o nazwie Biospekt. Jego biznes świetnie prosperuje, choć młody naukowiec prowadzi go samodzielnie, współpracując jedynie z innymi ludźmi nauki.
Idea założenia Biospektu, jako firmy odpryskowej przy Wydziale Biologii i Nauki o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, po raz pierwszy pojawiła się w 2005 roku. Grupa doktorantów tego wydziału postanowiła coś zmienić w swojej pracy – „pójść na swoje”.
Wśród nich byli Aleksandra Pępkowska i Piotr Zygmunt, którzy w lutym 2006 roku założyli własną firmę. W pierwszych miesiącach działalności szczególnie istotna okazała się pomoc Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu przy Uniwersytecie Jagielońskim, które uruchomiło program „Zostań Skutecznym Przedsiębiorcą”. Był on skierowany do młodych, kreatywnych absolwentów krakowskich uczelni, którzy mieli przygotować własne biznesplany związane z innowacyjną działalnością.
Firma Biospekt, wówczas jeszcze jako spółka cywilna, „została stypendystą” tego programu, co –jak mówi Piotr Zygmunt - pozwoliło rozpocząć ich działalność. Rok później drogi założycieli spółki rozeszły się – Aleksandra Pępkowska przeniosła się do Polskiej Akademii Nauk. Od tego czasu Piotr Zygmunt prowadzi firmę samodzielnie, zatrudniając pracowników do projektów wynikających z konkretnych zleceń. – Formalnie najlepiej jest, by spin-off był spółką handlową. Wynika to z umowy mojej firmy z Uniwersytetem. W związku z tym od początku 2008 roku na rynku działa Biospekt Badania i Edukacja Sp. z o.o. – mówi Piotr Zygmunt.
Co skłoniło młodych doktorantów do podjęcia działalności komercyjnej? – Wszystko zaczęło się, kiedy nasz macierzysty Instytut Nauk o Środowisku dostał grant “Centrum doskonałości” z Unii Europejskiej, dzięki któremu wypracowaliśmy rzeczy nadające się do komercjalizacji” – wspomina Piotr Zygmunt. Jego inicjatywa okazała się sukcesem – Biospekt z roku na rok osiąga coraz większy obrót, a firmie nie zaszkodziły nawet ostatnie zawirowania gospodarcze.
Pierwszą sferą działalności Biospektu jest analityka środowiskowa, czyli badanie pierwiastków i związków chemicznych w próbkach środowiskowych. Ponadto firma zajmuje się badaniem osadu czynnego dla oczyszczalni ścieków. – To bardzo ważny element naszej działalności. Osad czynny to wszystko, co siedzi w reaktorze oczyszczalni, czyli w miejscu, do którego wpadają ścieki. Żyją w nim bakterie, pierwotniaki i inne organizmy, które je przetwarzają – wyjaśnia Piotr Zygmunt. Najważniejszą funkcją osadu jest oczyszczanie ścieków, które nie zachodzi w wyniku niekorzystnego zjawiska, jakim jest “puchnięcie osadu”. Powoduje ono, że przetworzony ściek nie może oddzielić się od osadu. Dlatego działania podejmowane przez Biospekt są tak istotne. Przy odpowiednim monitoringu osadu i dzięki specjalistycznej wiedzy na temat składu flory bakteryjnej, można ograniczyć niebezpieczeństwo tego zjawiska. A jeśli już do niego dojdzie – można je skutecznie zwalczać. Firma prowadzi także szkolenia z tego zakresu, aby pracę mogli samodzielnie wykonywać odpowiednio wykwalifikowani pracownicy oczyszczalni. Biospekt, oprócz analityki środowiskowej, zajmuje się przeprowadzaniem badań naukowych na zlecenie. Jednym z ciekawszych zleceń firmy w tej dziedzinie były badania przeprowadzone na zamówienie jednego z polskich browarów dotyczące tempa produkcji biogazu z odpadów browarniczych.
Trzecią sferą działalności firmy jest produkcja sprzętu naukowego. – Udało mi się wejść we współpracę z niemiecką firmą, która produkuje aparaturę do badań behawioralnych organizmów wodnych. Współpraca doprowadziła do tego, że w Polsce produkowane są końcówki pomiarowe do urządzenia takiej samej jakości, jak te wyprodukowane w Niemczech. Natomiast koszt ich produkcji jest o wiele mniejszy – mówi szef Biospektu.
Jakie są jego plany na przyszłość? – W tej chwili, bardziej niż poszerzanie oferty, istotne jest dotarcie z naszymi usługami do nowych klientów. Jestem już usatysfakcjonowany różnorodnością działań podejmowanych przez firmę i nie chcę wkraczać w inne dziedziny. Jako że bardzo lubię eksperymenty i innowacje, szczególnie zależy mi na rozwoju produkcji i opracowywaniu aparatury naukowej – odpowiada.
O sens istnienia firm odpryskowych najlepiej pytać u źródła, czyli osób, które je prowadzą. TEKLA PLUS zapytała Piotra Zygmunta, jakie –jego zdaniem – znaczenie dla jednostek naukowych mają firmy typu spin-off/spin-out. – Istotą tych przedsiębiorstw jest to, że ludzie zakładający je są znani uczelni, dzięki czemu gwarantują swoją osobą bezpieczeństwo inwestycyjne. Pamiętajmy, że na przykład wynajęcie drogiego sprzętu zawsze jest ryzykowne. I to jest właśnie sedno spin-offów, które „podnoszą” prawdopodobieństwo sukcesów naukowych i komercyjnych po obu stronach – wyjaśnia.
Zdaniem założyciela Biospektu, najlepszym sposobem zachęcenia kolejnych ludzi nauki do zakładania firm odpryskowych jest rozpowszechnianie wiedzy o sukcesach tych, którzy zdecydowali się na taką działalność. – Naprawdę warto. Wiem to z własnego doświadczenia. Wpadłem na pomysł, który bardzo chciałem zrealizować. W tym celu szybko opanowałem zasady rządzące biznesem i dzięki temu już od kilku lat prowadzę całkiem nieźle prosperującą firmę. Służenie społeczeństwu poprzez prowadzenie pracy naukowej i zarabianie na tym jest bardzo satysfakcjonujące – podsumowuje Piotr Zygmunt.
Tekst i zdjęcie: Jakub Wiśniewski, Servimedia |