Były zdalnie sterowane chrząszcze (czytaj więcej). Teraz czas na NanoKolibra. Firma AeroVironment finansowana przez Pentagon, stworzyła sztucznego, zdalnie sterowango ptaka, który może zebrać wiele informacji siadając na przykład na parapecie. Po wykonaniu zadania urządzenie sprowadzamy na ziemię, chowamy do kieszeniu i idziemy w swoją stronę. O ile oczywiście jesteśmy tajnym agentem.
NanoKoliber, podobnie do swojego żyjącego odpowiednika, ma maleńkie, sztuczne skrzydła i może precyzyjnie balansować na konkretnej wysokości. Tylko zamiast zbierać kwiatowy nektar nagrywa filmy i robi zdjęcia. Ten „mini-szpiegowski samolot” został tak skonstruowany, by sprawdzić się zarówno na polu bitewnym, jak i w przestrzeni miejskiej. Może więc wlecieć do podejrzanego lokalu przez otwarte okno czy usiąść na kablach wysokiego napięcia.
Naukowcy zapowiadają dalsze prace nad tą nanotechnologią. Obecna wersja urządzenia działa ok. 8 minut. Jego prędkość to 17,7 km/h. Rozpiętość skrzydeł wynosi 16,5 cm. Cała konstrukcja waży 19 gramów, czyli mniej niż bateria AA (standardowy paluszek) i jest tylko nieco większa od prawdziwego ptaka. W środku zaś zupełnie nowa, zminiaturyzowana technologia. Jednak nanoptak ma jedną wadę. Koliber to niezwykle rzadki gatunek, którego raczej nie zobaczymy na ulicach Nowego Jorku, Londynu czy Warszawy. Może więc wzbudzić niepotrzebne zainteresowanie. Dużo lepszym szpiegiem byłby na przykład nanowróbel.
Wspomagany poprzez fundusze Pentagonu, zespół inżynierów z University of California, Berkeley, opracował metodę zdalnego kontrolowania lotu chrząszczy. Poprzez dołączenie anten radiowych i osadzanie elektrod w mięśniach i mózgu owada, profesor Michel Maharbiz i Hirotaka Sato może manipulować ich poruszaniem się od startu i”na zawołanie” kierować w dowolną stronę.
Gdzie leży tajemnica tego fenomenu?
Otóż, odpowiedzialne za to są bezprzewodowo dostarczane uderzenia do mikrobaterii mocowanych do korpusu owada.
Zręczność, ruchliwość i zdolność do dźwigania cennych ładunków może sprawić, że te małe stworzenia mogą okazać się bardzo pomocne w wielu sferach życia.
W 1997 roku naukowcy ogłosili wiadomość o sklonowaniu owcy Dolly. To wtedy Lou Hawthorne zaczął się zastanawiać, co trzeba zrobić, aby stworzyć genetyczną kopię psa jego matki – Missy. W 2007 r. jego firma, BioArts, zrobiła to, a w 2009 r., Hawthorne dostarczył szczenięta do pięciu klientów, którzy zapłacili średnio 144.000 dolarów za kopię swojego pupila.
Firma stworzyła również, pro bono, pięć klonów psów ratunkowych, które pracowały przy World Trade Center po wydarzeniach z 9. września.
BioArts twierdzi jednak, że poprzez małe zainteresowanie klonowaniem zwierząt, nie jest to ekonomicznie opłacalne. Z pewnością jednak pokusa “wyprodukowania” kopii ukochanego zwierzaka jest tak duża, że znajdzie się spora grupaludzi, która jest w stanie wydać za taką usługę krocie.
Przełomowa technologia rowerowa powstaje w Nowej Zelandii. Super nowoczesne jednoślady są robione na wzór “oldschoolowych” bicykli z XIX wieku. Różni je niemal wszystko, ale przede wszystkim to, że YikeBike nie potrzebuje pedałów napędzających, żeby się poruszać.
Wygląda jak dziecinny rowerek trójkołowy.. ale to tylko pozory.. YikeBike został zaprojektowany tak, aby maksymalnie ułatwić osobisty transport w nowoczesnym mieście.
YikeBike jest elektrycznym rowerem, który waży zaledwie 9,8 kg i mieści się plecaku. Napędzany jest przez mały ale potężny 1,2 kW silnik elektryczny i osiąga prędkość maksymalną 20 km/h. Przy jednym ładowaniu może pokonać dystans około dziesięciu kilometrów. Po dotarciu do celu swojej podróży, możesz spakować go do torby i przenieść w dowolne miejsce.
Rower można nabyć w kwocie niespełna 4900 $, a czas oczekiwania na to cudo to około miesiąca.
Firma Dow Chemical opracowała nowy dach kryty gontem, który jednocześnie pełni fukcję kolektorów słonecznych.
Urządzenie może być z łatwością wdrażane na tradycyjnych dachach, przy użyciu tanich, cienkowarstwowych modułów fotowoltaicznych.
Firma oczekuje, że do 2020 roku jej przychody z tytułu wprowadzenia technologi “słonecznego gontu” sięgną 10 miliadrów dolarów. Nikt nie ukrywa, że beneficjentami tego urządzenia będą także konsumenci. Innowacyjny dach ma kosztować nawet 15% mniej od tradycyjnych paneli słonecznych, będzie także tańszy i szybszy w montażu.
Drużyna z Politechniki Gdańskiej zajęła pierwsze miejsce podczas międzynarodowych zawodów łodzi napędzanych energią słoneczną Frisian Solar Challenge w Holandii. Dwuosobowa łódź przepłynęła 220 km w czasie 19 godz. 25 minut 8 sekund.
W zawodach uczestniczyło 50 zespołów z całego świata. Druga za Polakami łódź potrzebowała na przepłynięcie dystansu przeszło godzinę więcej!
W zawodach zabronione jest doładowywanie akumulatorów, jeśli więc któraś z drużyn skoncentruje się na prędkości i następnego dnia nie wyjdzie słońce, solarowa łódź nie jest w stanie przepłynąć kolejnych 40 kilometrów. Dlatego poza słońcem, niczym w formule 1, decydującą rolę w wyścigu odgrywa odpowiednio dobrana strategia.
W przyszłym roku podobne regaty “Hanseatic Solar Boats Race 2011″ mają się odbyć na trasie Elbląg – Malbork i Elbląg – Gdańsk.
Kilka lat temu, Seath Frader-Thompson jadąc swoją toyotą prius zatrzymał wzrok na małym ekranie pokazującym w czasie rzeczywistym zużycie paliwa. W jednej chwili Seath zadał sobie przełomowe pytanie, dlaczego by nie wyposażyć w analogiczne urządzenie gospdarstw domowych. Tak powstał EnergyHub Dashboard (tablica rozdzielcza do kierowania energią), małe urządzenie z ekranem, które potrafi bezprzewodowo zarządzać ogrzewaniem oraz wieloma innym urządzeniami domowymi. Dzięki niemu wiesz dokładnie jak dużo prądu (lub gazu) pobierają poszczególne urządzenia i jak dużo cię to kosztuje. Mało tego, EnergyHub Dashboard potrafi także włączać i wyłączać urządzenia oraz tak sterować temperaturą w pomieszczeniach aby w optymalny sposób zadbać o zużycie energii.
Dziesiątki tysięcy osób wzięło udział w 14. Pikniku Naukowym Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik.
Hasłem przewodnim tegorocznej imprezy był “Wielki MikroŚwiat”. W pikniku wzięło udział 215 instytucji z 21 krajów świata, które przeprowadziły ponad 1000 pokazów i eksperymentów.
Podczas imprezy każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Prezentowane były pokazy w wielu dziedzin wiedzy, począwszy od matematyki, chemii i fizyki, poprzez archeologię, historię i geografię, aż po biologię i medycynę.
Elektryczny super samochód – brzmi niewiarygodnie? A jednak Mercedesowi udało się stworzyć klasycznego “palacza gumy” o napędzie elektrycznym. SLS E-Cell wytwarza potężną moc 526 KM dzięki czterem elektrycznym silnikom, z których każdy napędza jedno koło. Uwaga, 100 km/h w 4 sekundy. Ale najlepsze z tego wszystkiego jest to, że ten elektryczny sportowy Mercedes madużą szansę, że trafi do masowej produkcji i to już w 2013 roku.
Czy pamiętacie ekstrawaganckie buty narciarskie z akumulatorami powodującymi podgrzwanie stóp?Było to dość dawno temu, nie na tyle jednak, żeby o tym zapomnieć. Nie pozwala na to, choćby wrażenie, jakie zrobiło to na nas na początku lat 90′ ubiegłego stulecia.
Wyobraźcie sobie, że technologia ta została zaczerpnięta z kombinezonów kosmonautów ze statku Apollo. I znów okazuje się, że każdy z nas ma na codzień bezpośredni kontakt z technologią kosmiczną. A to tylko pokazuje, że warto
komercjalizować wynalazki – nawet te te z kosmosu.