Przełomowa technologia rowerowa powstaje w Nowej Zelandii. Super nowoczesne jednoślady są robione na wzór “oldschoolowych” bicykli z XIX wieku. Różni je niemal wszystko, ale przede wszystkim to, że YikeBike nie potrzebuje pedałów napędzających, żeby się poruszać.
Wygląda jak dziecinny rowerek trójkołowy.. ale to tylko pozory.. YikeBike został zaprojektowany tak, aby maksymalnie ułatwić osobisty transport w nowoczesnym mieście.
YikeBike jest elektrycznym rowerem, który waży zaledwie 9,8 kg i mieści się plecaku. Napędzany jest przez mały ale potężny 1,2 kW silnik elektryczny i osiąga prędkość maksymalną 20 km/h. Przy jednym ładowaniu może pokonać dystans około dziesięciu kilometrów. Po dotarciu do celu swojej podróży, możesz spakować go do torby i przenieść w dowolne miejsce.
Rower można nabyć w kwocie niespełna 4900 $, a czas oczekiwania na to cudo to około miesiąca.
Firma Dow Chemical opracowała nowy dach kryty gontem, który jednocześnie pełni fukcję kolektorów słonecznych.
Urządzenie może być z łatwością wdrażane na tradycyjnych dachach, przy użyciu tanich, cienkowarstwowych modułów fotowoltaicznych.
Firma oczekuje, że do 2020 roku jej przychody z tytułu wprowadzenia technologi “słonecznego gontu” sięgną 10 miliadrów dolarów. Nikt nie ukrywa, że beneficjentami tego urządzenia będą także konsumenci. Innowacyjny dach ma kosztować nawet 15% mniej od tradycyjnych paneli słonecznych, będzie także tańszy i szybszy w montażu.
Elektryczny super samochód – brzmi niewiarygodnie? A jednak Mercedesowi udało się stworzyć klasycznego “palacza gumy” o napędzie elektrycznym. SLS E-Cell wytwarza potężną moc 526 KM dzięki czterem elektrycznym silnikom, z których każdy napędza jedno koło. Uwaga, 100 km/h w 4 sekundy. Ale najlepsze z tego wszystkiego jest to, że ten elektryczny sportowy Mercedes madużą szansę, że trafi do masowej produkcji i to już w 2013 roku.
Jako, że wszystkich ogarnęła gorączka tzw. długiego weekendu majowego, pozwalamy sobie na małe nawiązanie do tego folklorystycznego święta w połączeniu z tematem wynalazków. Jak polski folklor to oczywiście grill. Coż, nawet w tym temacie wynalazcy mogą nas zaskoczyć. Otóż, Sean McGreevy zbudował machinerię o niezaskakującej nas nazwie HELIOS. Grill opieka nasze frykasy korzystając z energii słonecznej. Dzieło do obejrzenia na załączonym zdjęciu.
A Wam blogo-czytelnicy życzymy udanego wypoczynku, niekoniecznie przy grillu!
Czy nie marzyliście nigdy, żeby zabrać plecak i iść przed siebie w nieznane. A potem zapomnieć o całym świecie i tylko czerpać z darów natury. Marzenia… Marzenia, które dzięki technologi NASA mogą się spełnić. Oracowany filtr do uzdatniania wody jest wielkości cukinii. Badania wykazały, że to małe urządzenie wyprodukowane przez firmę Seldon Technologies Inc. we współpracy ze wspomnianą wcześniej “agencją kosmiczną” jest w stanie usunąć ponad 99 procent bakterii i wirusów, wiele zanieczyszczeń chemicznych i endotoksyn, takich jak pałaczki coli i salmonella. Filtr jest w stanie uzdatnić 200 ml wody w minutę nie wykorzystując do tego celu żadnej energii elektrycznej, dodatków chemicznych i innych czynników mających wpływ na środowisko naturalne. Czyż nie zachęca to do wędrówek i delektowania się napotkaną w potoku wodą…