Jaskółka wiosny nie czyni ale… od czegoś trzeba zacząć. W historii tego bloga to 1. polski wynalazek, który ma szansę ujrzeć swiatło dziennie. Chcę wierzyć, że to przeoczenie nasze, czyli autorów niniejszego bloga, a nie smutna rzeczywistość polskiego wynalazcy. Ale nie ma co narzekać jak są powody do dumy.
MAROTTI, (MArkus ROgalski Threewheeler TechnologyIncorporation), bo o nim mowa, z Gorzowa Wielkopolskiego. Ten tajemniczy pojazd łączy w sobie bezpieczeństwo samochodu osobowego z dynamiką motocykla. Nie po zakupy, nie z rodziną na wakacje lecz po frajdę ze spędzania wolnego czasu. Osiągi – znakomite, wygląd – ekstrawagancki, pomysł – odważny, realizacja – wzorowa. Tyle wystarczy by osiągnąć sukces. Sprzedaż ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Gratulujemy determinacji i trzymamy kciuki za kolejnych polskich wynalazców.




Podoba mi się. Łamacz barier. Wyciąga tyle ile normalny ścigacz?