content_top_left
ZŁOTY INTERES NAUKOWCÓW Z ŁODZI PDF Drukuj
Czwartek, 21 Październik 2010 11:56

Tags: komercjalizacja wiedzy | spin out

Złoty interes naukowców z Łodzi

Szukając przykładów udanej komercjalizacji wiedzy, natrafiliśmy na zespół naukowców – ludzi sukcesu – z Łodzi. Bazując na odkryciu dokonanym podczas badań na Politechnice Łódzkiej, zawiązali oni spółkę, która dziś może się pochwalić obrotami rzędu ponad 6 mln zł rocznie, spółką zależną w Bostonie i prowadzeniem badań nad rewolucyjnym lekiem przeciwmiażdżycowym w USA i Kanadzie. Pharmena SA to wzór do naśladowania dla wszystkich ludzi nauki myślących o własnym biznesie.

Pod koniec 90. na Politechnice Łódzkiej zespół naukowców rozpoczął badania nad zastosowaniem wybranych związków chemicznych jako potencjalnych leków. Odkryli oni niezwykłe właściwości chlorku 1-metylonikotynamidu. Substancja ta znana była od dawna – występuje w organizmie człowieka i jest wydalana z moczem – ale uważano ją za bezużyteczną. Podczas badań okazało się jednak, że związek posiada właściwości lecznicze. Wtedy też pojawił się pomysł na założenię firmy produkującej leki w oparciu o odkrycie.

Po pierwsze: opatentować
W listopadzie 2002 roku założono spółkę – klasyczny spin-out – o nazwie Pharmena. Na podstawie umowy licencyjnej, spółka uzyskała wyłączne prawa do komercjalizacji swoich produktów. Badacze wiedzieli, jak należy podejść do prowadzenia biznesu opartego na odkryciu. Zanim ogłosili je światu na konferencji naukowej, postarali się o ochronę patentową w 28 krajach, włączając w to m.in. Polskę, USA i Chiny. Dziś substancja jest opatentowana niemal na całym świecie.

- Bardzo często publikowanie wyników przed złożeniem zgłoszeń patentowych przekreśla jakiekolwiek plany biznesowe. Bo jeśli pomysł był zreferowany na konferencji naukowej, usłyszała o nim grupa słuchaczy, to już żaden urząd patentowy nie przyzna ochrony. I wtedy – choćby to było światowe odkrycie – biznes się nim nie zainteresuje. Zawsze będzie obawa, że ktoś wyprodukuje to, co my, tylko taniej. A przecież bez ochrony patentowej będzie mógł to zrobić – mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” prezes spółki Konrad Palka.

Nauka i sprzedaż idą w parze
Działalność operacyjna spółki rozpoczęła się w styczniu 2003 roku, a pierwsze produkty firmy trafiły na rynek już w maju. Obecnie Pharmena wytwarza dermokosmetyki medyczne – m.in. żel przeciwtrądzikowy, krem przeciwalergiczny, żel na oparzenia i najlepiej sprzedający się szampon zapobiegający wypadaniu włosów. Polacy kupują setki tysięcy opakowań tego specyfiku rocznie, a jego sprzedaż „rozkręciła” przed laty kampania reklamowa pod hasłem "Liczy się każdy włos". Wszystkie produkty Pharmeny można kupić wyłącznie w aptekach.

W 2005 roku w Stanach Zjednoczonych została założona spółka Pharmena North America Inc. z siedzibą w Bostonie, która zajęła się prowadzeniem badań klinicznych w USA i Kanadzie. W listopadzie 2006 roku Pharmena założyła kolejną spółkę – Dermena North America Inc. – z siedzibą w Bostonie (USA), której zadaniem jest wprowadzenie na rynek amerykański dermokosmetyków produkowanych przez spółkę. Jednocześnie Pharmena zaczęła podbijać rynki wschodnie, na razie koncentrując się na sprzedaży na Litwie i Łotwie.

To nie koniec sukcesów łódzkiego spin-out’u. Spółka przeciera także szlaki na giełdzie dla innych innowacyjnych firm komercjalizujących wiedzę. W 2008 roku pewnie wkroczyła na warszawski parkiet, debiutując na rynku NewConnect. W wyniku emisji akcji o wartości 13,6 mln zł, firma dostała zastrzyk finansowy, który przeznaczyła na dalsze finansowanie badań w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie oraz na działalność marketingową obecnych produktów.

Wiedzieli, jak połączyć biznes z nauką
Spółka Pharmena, rezultat odkrycia dokonanego przez naukowców Politechniki Łódzkiej, powstała, by komercjalizować wiedzę. Obecnie jej działalność skupia się na sprzedaży sześciu innowacyjnych dermokosmetyków oraz jednoczesnym prowadzeniu badań w USA i Kanadzie nad zastosowaniem opatentowanej technologii przy produkcji rewolucyjnego na skalę światową leku przeciwmiażdżycowego. W roku 2009 obroty Pharmena SA wyniosły ok. 6,38 mln zł, odnotowując wzrost obrotów o blisko 21% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Choć działalność Pharmeny opiera się na odkryciach naukowych, a członkami rady nadzorczej są badacze i farmaceuci, od samych początków istnienia firmy jej zarządzaniem zajmuje się „zawodowy manager” Konrad Palka. Prezes Palka ma duże doświadczenie w branży finansowej – przez wiele lat szkolił się i pracował na kierowniczych stanowiskach w bankach Austria Creditanstalt, Citibanku oraz w spółkach Asset Management BRE Banku. Naukowcy Politechniki Łódzkiej zdecydowali się więc oddać stery firmy fachowcowi od sprzedaży i marketingu. Po latach nie ulega wątpliwości, że była to właściwa decyzja.

Gdyby w Polsce powstał ranking najlepszych firm, które wywodzą się wprost ze środowiska naukowego i akademickiego, z całą pewnością w ich czołówce znalazłaby się Pharmena. Sukces spółki wynika nie tylko z innowacyjnego zastosowania pozornie bezużytecznej substancji chemicznej, ale także z determinacji i pasji jej założycieli oraz sprawnej organizacji. Mimo tak wysokich obrotów, łódzką centralę firmy wciąż prowadzi zespół pięciu osób. – To bezpieczne rozwiązanie. Nie utrzymujemy molocha, tylko szybko i elastycznie możemy reagować na zmieniający się rynek – mówi Konrad Palka. I dodaje: - W świecie nowoczesnych technologii to młodzi czują się jak ryba w wodzie. Dajmy im pole do popisu. A komercyjny sukces jednego studenta może być wielką zachętą dla wszystkich pozostałych.
 
Tekst: Filip Jurzyk
 
content_top_right
content_bottom_left content_bottom_right

Radio Tekla

Społeczności

PARTNERZY

ConsultingPlus

ases